Weterani Szos

W dobie współczesnych ciężarówek będących serwerowniami na kołach, łatwo zapomnieć o czasach, w których elektronika stawiała pierwsze, niezwykle odważne kroki.
O latach 90., gdy o niezawodności pojazdu decydował nie wielopoziomowy algorytm, lecz genialny kunszt inżynieryjny i pancerna mechanika.
Dziś w CANer Vehicle Solutions zabieram Was w nostalgiczną, ale i edukacyjną podróż do przełomu mileniów – ery, w której narodziły się prawdziwe legendy szos.
Pamiętacie może jeszcze kultową serię MAN-a z lat 90-tych? Mowa oczywiście o serii 2000, będącej niejako bardzo zaawansowanym rozwinięciem również świetnego modelu F90, a jednocześnie przecierającej szlaki dla następnej generacji aut ciężkiej klasy z pierwszej gamy modelowej TG(A/M/L).

źródło: Pinterest
Pojazd był na tyle dopracowany, że garściami czerpał z dobrodziejstw magistrali CAN, pompy wtryskowej sterowanej przez układ EDC, a po lifcie – również z układu hamulcowego EBS. Niemniej jednak elektronika nie była tu jeszcze na tyle skomplikowana, byle usterka nie była w stanie całkowicie uziemić pojazdu i uczynić go niezdatnym do jazdy. Dodając do tego topową wersję z potężnym silnikiem V10, otrzymujemy receptę na coś więcej niż tylko dobrą i niezawodną maszynę do pracy.
MAN F2000 nie był oczywiście wyjątkiem. W połowie lat 90. w Europie trwał prawdziwy wyścig zbrojeń na innowacje i niezawodność:
Renault AE (od 1992 r. znane jako Magnum): Zaprezentowane w 1990 roku zrewolucjonizowało kategorię flagowych ciężarówek w Europie. Zawieszona na poduszkach kabina z całkowicie płaską podłogą, nietuzinkowy design za który odpowiadał sam Marcello Gandini oraz potężne amerykańskie V8 MACK’a pod kabiną udowodniły, że Renault zasługuje na miejsce w „Wielkiej Siódemce” a pierwotna koncepcja modelu, przetrwała z wieloma zmianami aż do 2013 roku.

źródło: macktrucks.com.au
Volvo FH12: Wprowadzone w 1993 roku z pionierskim silnikiem D12A na pompowtryskiwaczach. Jak przystało na Volvo, był to też pierwszy samochód ciężarowy na świecie, który można było wyposażyć w poduszkę powietrzną SRS dla kierowcy. Po dziś dzień, bardzo mocno poprawiona i zmodernizowana (głównie pod kątem elektrycznym) wersja z lat 1998–2002 uchodzi za jeden z najbardziej dopracowanych i niezawodnych modeli samochodów ciężarowych w historii.

źródło: volvotrucks.com
Mercedes-Benz i Scania: W 1996 roku zrewolucjonizowały skuteczność hamowania, wprowadzając układy EBS oparte na komponentach Knorr-Bremse i WABCO (standard w Mercedesie Actrosie MP1 i opcja w Scanii serii 4). Oprócz tego Actros również dołączył do grona modeli z kabiną o płaskiej podłodze, natomiast niezwykle nowoczesna wówczas kabina Scanii Serii 4 (projekt studia Bertone) była produkowana praktycznie do 2017 roku, przechodząc po drodze głębokie modernizacje.

źródło: samochody-specjalne.pl
DAF: W drugiej połowie lat 80-tych opracowana przez DAF’a wspólnie z nieistniejącą już marką Pegaso kabina Cabtec okazała się niezwykle dobrą konstrukcją. Korzystały z niej przez około 30 lat wszystkie generacje modelu XF (95, 95XF, XF95, XF105 i 106). Po fuzji z brytyjskimi markami (Leyland, Foden) a następnie przejęciu DAF’a przez amerykańską grupę PACCAR - niderlandzki producent ugruntował swoją pozycję na rynku, wprowadzając m.in. udane jednostki napędowe opracowane przy ścisłej współpracy z Cumminsem.

źródło: daftrucks.pl
Wszystkie wyżej wymienione, niezwykle dobre i przełomowe samochody można już niestety rzadko spotkać na naszych drogach – wiek i wyeksploatowanie zrobiły już swoje, jednakże niektóre egzemplarze nadal jeżdżą i zarabiają pieniądze!
Case Study z MAN F2000
W ostatnim czasie miałem okazję spotkać się właśnie z takim przypadkiem – MAN-em F2000. W pojeździe był problem z układem EDC – brak działania tempomatu. Zdesperowany właściciel próbował znaleźć przyczynę, wymieniając poszczególne czujniki i elementy układu na nowe. Niestety, po wymianie niemalże połowy z nich (które okazały się finalnie sprawne) problem nadal nie ustępował. Docelową przyczyną okazał się problem z odczytem obrotów na wieńcu koła zamachowego – zlokalizowany dopiero poprzez skuteczną diagnostykę komputerową po linii diagnostycznej K-line oraz manualną ekspertyzę instalacji elektrycznej układu EDC.

źródło: materiały własne
Z bardziej analogowymi autami zaczyna się powoli dziać podobna sytuacja jak kilka lat temu z gaźnikowymi układami zasilania paliwem w samochodach osobowych. Z racji wymierania gatunku branża coraz bardziej zapomina o zasadach działania, typowych usterkach i metodach diagnostycznych starszych konstrukcji. Coraz rzadziej również ktoś dysponuje sprzętem będącym w stanie obsłużyć stare protokoły diagnostyczne.
W CANer Vehicle Solutions podejmuję się takich tematów od ręki - wychowałem się na konstrukcjach z epoki przełomu mileniów, znam je i niezwykle doceniam ich kunszt inżynieryjny. Masz w swojej flocie takie legendy jak Volvo FH12, Scanię Serii 4 albo Renault Magnum z amerykańskim Mackiem pod kabiną? Zapraszam do kontaktu – utrzymajmy weteranów szos w stanie pełnej gotowości!


Komentarze